środa, 25 kwietnia 2018

Nowi członkowie rodziny

Hej! 
Piękna pogoda, prawda? Niestety, ja nie mogę w pełni się nią cieszyć, ponieważ męczy mnie alergia. Jednak mam nadzieję, że niedługo się ona skończy. 
Niedawno, bo koło dwóch miesięcy temu, mój tato przywiózł do domu zwierzęta, konkretniej szynszyle! Są najprzyjemniejszymi stworzeniami, zaraz po kotach oczywiście. Niesamowita ufność, którą nas obdarzyły jest niewyobrażalna. 
Oficjalnie ogłaszam, że w moim salonie zamieszkał Zgredek, Lady zwana Malutką oraz Sikawka. 







Życzę miłego popołudnia i oby alergia Was nie dopadła!
Julia K.

piątek, 20 kwietnia 2018

Praca konkursowa

Hej!
Jakiś czas temu wzięłam udział w konkursie organizowanym przez Katalog Granger i niespodziewanie wygrała! Nie ukrywam, że jestem prze szczęśliwa. Postanowiłam, że opublikuję swoją pracę tutaj. Koniecznie dajcie znać jak się Wam podoba. 



Część 1 „Nie ma się czego bać”
- On chce to zrobić w tę sobotę!
- Hermiono, to jest całkiem normalne, że tego chce.
- Nie, to zdecydowanie za wcześnie.
- Jesteście ze sobą od roku, myślałam, że mu ufasz. Poza tym, co złego może się stać?
- Pomyślmy…Wiem! Możemy na przykład wpaść.
- Głuptasie, nic takiego się nie stanie! On jest odpowiedzialnym człowiekiem, jeśli cię to uspokoi, to Blaise i ja już to robiliśmy i wszystko jest w porządku.
- My możemy nie mieć tyle szczęścia, Ginny.
- Hermiono, nie dramatyzuj. Będzie fajnie!
- Lód nie zamarzł na tyle żeby można było po nim jeździć! Ponad to, ja nie mam najmniejszej ochoty na kąpiel! Najmniejszej!

Część 2 „Zobaczysz, będzie fajnie”
- Granger, no chodź! Chyba nie przyszłaś tu po to żeby stać w miejscu?
- W sumie, czemu nie? Mam bardzo dobry widok na góry i jezioro…
- Przynajmniej spróbuj, zobaczysz, że będzie fajnie.
- Dobrze, niech będzie. Ale masz mnie trzymać Malfoy!
- Cały czas, choćby od tego zależało moje życie.
- Uwierz, że zależy. Jeśli coś mi się stanie to nie ręczę za siebie, zapamiętaj!
- Będę, a teraz, Granger, może założysz łyżwy?
***
- Draco, to było genialne! Czemu wcześniej mnie na to nie namówiłeś?
- Jakoś się nie składało - Draco mrugną do dziewczyny. - Musisz przyznać, że jestem świetnym nauczycielem.
- O tak jesteś świetnym…
- Granger, uważaj!


Część 3 „Zróbmy to jeszcze raz!”
- Draco, no chodź! Zróbmy to.
- Absolutnie nie! Nie rób takiej minki, bo nie zmienię swojego zdania.
- Wtedy było bardzo fajnie i nic takiego mi się nie stało.
- Granger, złamałaś nogę zaczepiając się o kamień.
- Który pojawił się znikąd!
- Kochanie przyznaj, że jesteś łamagą.
- …
- Granger?
- …
- Daj spokój!
- …
- Naprawdę się za to obraziłaś?
- …
- Przecież to jest śmieszne! Dobrze, możemy co najwyżej ulepić bałwana, chociaż dla ciebie to tez może być niebezpieczne. Wiesz co? Po prostu zostańmy w domu. Będziesz mogą cały czas czytać książki… Hermiono?
- …
- Dobrze, niech ci będzie, Granger. Chodźmy na te przeklęte łyżwy.
- Kocham cię, Malfoy!



środa, 28 marca 2018

Co byś zrobił gdybyś...

Co byś zrobił gdybyś przyjechał do obcego miasta, zupełnie sam, pociągiem? Gdybyś wysiadł na peronie, na którym aktualnie trwa remont, a  najważniejszym przedmiotem była dla ciebie biała laska mająca w jakiś sposób ułatwić Ci dotarcie do celu? Po prostu - gdybyś był niewidomy? Zapewne poprosił byś o pomoc ludzi, których o tej porze jest mnóstwo. Tylko jak byś się poczuł gdyby nikt Ci nie odpowiedział? Gdy wszyscy będą udawać, że nie istniejesz, albo co gorsza, że Cię nie słyszą? Można powiedzieć, że uciekają. 
W tym tygodniu byłam światkiem takiej sytuacji. Niewidomy mężczyzna przyjechał sam do miasta, w którym się uczę. Prosił o pomoc bardzo głośno i wyraźnie, ale wszyscy się odwracali. Jeśli mam być szczera, zrobiło mi się strasznie szkoda tego człowieka. Chociaż za chwilę miałam autobus postanowiłam zaprowadzić go na dworzec. Ani razu nikt się nie spytał czy może pomóc, wszyscy spuszczali wzrok albo odchodzili jakby ten mężczyzna był zakaźnie chory, a był tylko niewidomy! 
Nie liczę na pochwałę za to, że pomogłam temu człowiekowi, bo nie o to chodzi. Pragnę zwrócić uwagę na problem, który nadal ma większość Polaków. Boimy się osób nie pełnosprawnych. Wydaje mi się, że niektórzy boją się od nich czymś zarazić, a to jest niemożliwe! 
Nie patrzmy tylko w swoje smartfony, spójrzmy przed siebie, na drugiego człowieka, który może potrzebować naszej pomocy. Dla nas jest to jak błahostka, dla niego jak zdobycie Everestu. 
To tyle. Pomyślcie.
Julia K.
PS. Uczucie kiedy już komuś pomożecie jest niezapomniane.

środa, 14 marca 2018

BYŁAM W IZRAELU! (Część 1)

Witam w ten piękny
dzień!
Dawno mnie tu nie było, ale spokojnie, poprawię się. Obiecuję!
Znacie to uczucie kiedy uda się Wam zrealizować marzenie? Ja tak! Ogłaszam, jak w tytule, że byłam w Izraelu! Niesamowitym miejscu, gdzie doświadczyłam ponad 20 stopni na plusie w styczniu. Jednak, gdy wylądowałam z powrotem w Polsce... Eh, lepiej tego nie opisywać.
Przypomniały mi się słowa pilota: "Jeśli chodzi o temperaturę to przywitało nas przyjemne, orzeźwiające -5 stopni". Taaa...... Życie, nic nie poradzę! Dobra, ale co ja takiego zobaczyłam w tym Izraelu. Otóż miejsca ważne dla każdego chrześcijanina oraz kilka typowo turystycznych atrakcji. Zapraszam do obejrzenia zdjęć i zapoznania się z podpisami.


Według mnie, jest to jedno z najlepszych zdjęć z całego wyjazdu.
 Widok na jezioro galilejskie. Wspaniałe przeżycia, magiczne chwile.


Widok na Nazaret z hotelu, w którym spędziłam dwie nocy. Tutaj chciałabym opisać ciekawą sytuację. Menadżer hotelu, specjalnie na nasze przybycie, kazał podwyższyć temperaturę na korytarzu i w pokojach. Sauna w prezencie, nie trzeba więcej dodawać. Pracownicy hotelu byli bardzo zdziwieni kiedy poprosiliśmy o zmniejszenie temperatury. Jeśli chodzi o warunki w pokojach  to były o zdecydowanie gorsze niż w drugim hotelu gdzie nocowałam - w Betlejem, chociaż nie miałam spektakularnego widoku.



Kościół w Kanie Galilejskiej. Kanę od Nazaretu dzieli tylko 8 kilometrów, ale w dniu szabatu pokonałam tę odległość w ponad 40 minut. Na przeciw placu kościoła można kupić wino, w cenie 10 $ za sztukę. Nie ocenie czy jest dobre, ponieważ go nie próbowałam. 


Hajfa - widok na Morze Śródziemne. Ostatnie dni stycznia a temperatura powyżej 20 stopni. Bajka!


Kościół Błogosławieństw. Najpiękniejsza msza w jakiej miałam okazje uczestniczyć, widok na jezioro Galilejskie robi swoje. 
Postanowiłam podzielić cały mój wyjazd na kilka postów. W tym, byłoby na tyle. Następne postaram się dodać jak najszybciej. 
Buziaczki!
Julia K.

piątek, 27 października 2017

Halloween 2017 czyli co i jak (2) - dekoracje

Hej! 
Chciałabym przedstawić Wam propozycje dekora
cji domów z zewnątrz jak i wewnątrz. Wszystkie materiały pochodzą z Pinterest i mam nadzieję, że spodobają się Wam. 

The spookiest season of the year is upon us! It’s time to carve jack-o-lanterns, indulge in your favorite scary movies, and decorated you home with the spookiest things possible. It's Halloween!


25 Easy and Cheap DIY Halloween Decoration Ideas

Imagen relacionada

Put a designer spin on decorating with gourds. Our Halloween Stacked Pumpkins are both witty and stylish.  | Halloween Haven by Grandin Road

Click this pin to see the hauntingly beautiful setting Angela H. entered in Grandin Road's Spooky Decor Photo Challenge. Angela H. could win one of four $2,500 Grandin Road gift cards. Can you craft an eerily elegant Halloween scene? Enter yourself!

Halloween Entryway...these are the BEST Homemade Halloween Decorations & Craft Ideas!


Found Vintage Rentals Halloween

Halloween outdoor house decorations

A to kilka zdjęć wykonanych przeze mnie dyń.









  Świetna zabawa, którą wszystkim serdecznie polecam, chociaż można się nieźle wybrudzić. 

Mam nadzieję, że propozycje dekoracji, które Wam przedstawiłam przypadną Wam do gustu.

Życzę miłego weekendu!
Julia K.

piątek, 20 października 2017

Halloween 2017 czyli co i jak - scenariusz imprezy w szkole

Hej wszystkim!
Pełne kontrowersji święto zbliża się wielkimi krokami. Jednak najpierw chciałabym dodać odnośnik skąd ono pochodzi.

Halloween to zwyczaj związany z maskaradą i odnoszący się do święta zmarłych, obchodzony w wielu krajach nocą 31 października, czyli przed dniem Wszystkich Świętych.

Halloween wywodzi się z celtyckiego obrządku Samhain. Ponad 2 tys. lat temu w ten dzień żegnano lato, witano zimę oraz obchodzono święto zmarłych. Celtowie wierzyli, iż w dzień Samhain zacierała się granica między zaświatami a światem ludzi żyjących, zaś duchom, zarówno złym jak i dobrym, łatwiej było się przedostać do świata żywych. Duchy przodków czczono i zapraszano do domów, złe duchy zaś odstraszano. Sądzi się, iż właśnie z potrzeby odstraszania złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania się w ów dzień w dziwaczne stroje i zakładania masek. Ważnym elementem obchodów Samhain było również palenie ognisk.

Irlandzcy imigranci sprowadzili tradycję do Ameryki Północnej w XIX wieku. W drugiej połowie XX wieku święto trafiło do zachodniej Europy. Halloween w Polsce pojawiło się pod koniec lat 90.


Jeśli chodzi o mnie, to jestem jego zwolenniczką. Przez dwa lata organizowałam go w szkole, co spotykało się z zadowoleniem moich kolegów, koleżanek. Tym postem chciałabym zacząć cykl tekstów, zdjęć związanych z tym świętem.
Chciałabym Wam przedstawić przygotowany przeze mnie scenariusz (informacje wykorzystane pochodzą z internetu),  który, jak już wspomniałam, świetnie sprawdził się w naszej szkole.


Prowadząca 1: Witamy wszystkich serdecznie!

Prowadząca 2: Welcome everybody! Hello!

Prowadząca 1: Spotkaliśmy się dziś by opowiedzieć Wam o święcie Halloween.

Prowadząca 2: Święto Halloween jest starą celtycką tradycją pochodzącą z wysp brytyjskich.

Prowadząca 1: W różny sposób obchodzone jest w różnych krajach, jednak coraz częściej obserwuje się zanik tradycyjnych zwyczajów i amerykanizację tego święta. Halloween najhuczniej jest obchodzony w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie , Irlandii, i Wielkiej Brytanii.

Prowadząca 2: Dlatego też my chcemy powiedzieć Wam o co tak naprawdę chodzi z tym Halloween, Bo wszyscy uczący się języka angielskiego powinni wiedzieć nieco o jego kulturze.

Prowadząca 1: Niedługo, bo już 1 listopada, obchodzić będziemy dzień Wszystkich Świętych – święto upamiętniające zmarłych. Odnosimy się do nich z należytym szacunkiem i powagą – świecimy znicze i w chwili zadumy wspominamy najbliższych. Dziś chcemy na chwilę oderwać się od tej tradycji i trochę na wesoło zająć się duchami, strachami, potworami i wampirami. Zapraszamy wszystkich na krótką prezentację święta Halloween.
(Jeden z przebierańców – DUCH - puka do domu. Wychodzi UCZEŃ )

DUCH: Hello Sarah! What are you doing here at home?! It’s Halloween!

SARAH: Oh, yeah.

DUCH: We’re going to a party. Do you want to come with us?            
               
SARAH: Sure, I do!

DUCH: So you must dress up. Come on!    

Prowadząca 2: Nazwa Halloween jest najprawdopodobniej skróconym All Hallows' E’en, czyli wcześniejszym „All Hallows' Eve” – wigilia Wszystkich Świętych.  Dokładna geneza Halloween nie jest znana. Może nią być rzymskie święto na cześć bóstwa owoców i nasion -Pomony albo z celtyckiego święta na powitanie zimy. Według  drugiej teorii Halloween wywodzi się z celtyckiego obrządku Samhain. Ponad 2 tys. lat temu w Anglii, Irlandii, Szkocji, Walii i północnej Francji w ten dzień żegnano lato, witano zimę oraz obchodzono święto zmarłych.

Prowadząca 1: Druidzi (kapłani celtyccy) wierzyli, iż w dzień Samhain zacierała się granica między zaświatami a światem ludzi żyjących, zaś duchom, zarówno złym, jak i dobrym, łatwiej było się przedostać do świata żywych. Ważnym elementem obchodów Samhain było również palenie ognisk. Na ołtarzach poświęcano bogowi resztki plonów, zwierzęta i ludzi. Paląc chciano dodawać słońcu sił do walki z ciemnością i chłodem. Wokół ognisk odbywały się tańce śmierci. Symbolem święta Halloween były noszone przez druidów czarne stroje oraz duże rzepy, ponacinane na podobieństwo demonów. Sądzi się, iż właśnie z potrzeby odstraszania złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania się w ów dzień w dziwaczne stroje i zakładania masek. Czarownice w towarzystwie czarnych kotów przepowiadały przyszłość.

Prowadząca 2: Obchody uroczystości dnia Samhain zaczęły zanikać po 835 roku, kiedy to Kościół chrześcijański przeciwstawiły się temu przenosząc Dzień Zaduszny obchodzony wcześniej w maju na listopad.

Prowadząca 1: 31 października 1920 roku w mieście Anoka w stanie Minnesota odbyła się pierwsza w Stanach Zjednoczonych parada z okazji Halloween. Uczestnikami parady byli mieszkańcy, przebrani w kolorowe stroje popularnych postaci. W kolejnych latach pochód organizowano corocznie 31 października. W roku 1937 Anokę ogłoszono światową stolicą Halloween. Na pamiątkę tych wierzeń obecnie w Halloween obowiązują przebrania rodem z horrorów. Pojawiają się białe damy, duchy, wampiry, potwory, mumie, czarownice, szkielety

Prowadząca 2: Symbolami Halloween są: kolor pomarańczowy i czarny oznaczające najprawdopodobniej pory roku. Kolor pomarańczowy możemy powiązać z jesienią, gdy to liście zmieniają kolor ze swojej soczystej zieleni właśnie na ten. Czarny, to najpewniej właśnie te ciemne, zimowe dni, gdy to dzień jest coraz krótszy. Mniej godzin dziennego światła uniemożliwia uprawę roli.  Wydrążone dynie - Jack-o'-latern. W Irlandii tradycja tworzenia lampionów z wydrążonej i powycinanej dyni wiąże się z legendą o Uszczypliwym Jack’u - złośliwym hazardziście i alkoholiku, który zapędził diabła na drzewo i uwięził go tam, rzeźbiąc znak krzyża na pniu. W odwecie diabeł skazał Jack’a na wieczną nocną włóczęgę po ziemi, dając mu do ręki lampion z rzepy, by oświetlał mu niekończącą się wędrówkę. Natomiast w Stanach Zjednoczonych symbol związany jest przede wszystkim z okresem plonów.
 (Muzyka w tle – np. Dracula W. Kilara. Po kolei wchodzą przebierańcy i przedstawiają się. Wszystko ma wyglądać strasznie.)

PRZEBIERANIEC 1: (Zachęcając resztę.) Let’s go trick or treat!

WSZYSCY: (Z entuzjazmem.) Trick or treat! Trick or treat!
(Wszyscy przebierańcy zmieniają swoje miejsca.)

Prowadząca 1:Halloween to także czas, kiedy grupy dzieciaków odwiedzają okoliczne domy i wyłudzają słodycze wołając Trick or Treat! – Cukierek albo psikus!

PRZEBIERANIEC 2: (Podchodzi do domku i puka) Knock! Knock!

MĘŻCZYZNA: Who’s that?

WSZYSCY: Trick or treat! Trick or treat! Give us something good to eat!

MĘŻCZYZNA: (Wychodzi i grożąc palcem woła) Go away you little horrors!

WSZYSCY: Boo!

Prowadząca 1: Jak widać przebierańcy nie otrzymali cukierków w zamian za co odwdzięczyli się małym psikusem.

PRZEBIERANIEC: Let’s go somewhere else! (Wszyscy ponownie zmieniają swe miejsca. przebieraniec podchodzi do domku i puka.) Knock! Knock!

STARUSZKA: Who’s that?

WSZYSCY: Trick or treat! Smell my feet! Give me something good to eat!

STARUSZKA: (Wychodzi) Oh, come here children. Here you are! (Podaje cukierki przebierańcowi)

WSZYSCY: Thank you! Bye, bye!

PRZEBIERANIEC: (Unosi worek z cukierkami do góry i woła.) Sweets! Hurray! (Rozdaje dzieciakom cukierki.)

Prowadząca 2: Po udanych “łowach” wszyscy udają się na przyjęcia. (Muzyka – np. Dracula w. Kilara. Przebierańcy jeszcze raz zataczają krąg i kolejno kłaniając się publiczności wychodzą)

 Prowadząca 1:Ważnym elementem każdego balu przebierańców, oprócz konkursu na najlepszy strój, są też wróżby i zabawy. Chcieliśmy zaprezentować kilka z nich.

1)      Jabłkowy kołowrotek (apple bobbing)
2)      „rosyjska ruletka” (ze sztuczką) Prowadzący trzyma pudełko, w którym znajduje się 5 jaj. Wybiera się pięciu ochotników. Będą oni musieli wyciągnąć 1 jako i rozbić o czoło. Następnie prowadzący ogłasza, że wśród jaj są 4 ugotowane i 1 surowe. Gracze na zmianę wyciągają jaja i rozbijają je. Pierwsi czterej gracze losują gotowane jajka, więc ostatni musi mieć surowe. Nie ma on więc wyboru, musi rozbić je na czole, ale okazuje się, że również jest ugotowane!
3)      „Złowieszczy woreczek”. Potrzebna będzie torba (najlepiej płócienna lub lniana), wypełniona różnymi przedmiotami. Najlepiej by było to dziwne i niezbyt przyjemne w dotyku rzeczy (suszone owoce, mokra gąbka, śliskie żelki), ale muszą być bezpieczne - nie ostre, nie tnące. Wszyscy gracze siadają w kółko. Prowadzący tworzy złowieszczą atmosferę, strasznym głosem opowiada o woreczku. Na przykład, że znalazł ją w pustym grobie na cmentarzu lub przekazał ją duch, pozostawiła czarownica itd. Pierwszy gracz wyciąga rękę, wkłada ją do torby, czuje ten przedmiot (ale nie wyjmuje) i opowiada przerażającą historię o nim (nie wiedząc, co faktycznie trzyma w ręku) . Po zakończeniu historii, straszą resztę publiczności, wyciąga przedmiot z torby i dowiaduje się, o czym rzeczywiście opowiadał. Potem dłoń do torby wkłada następny gracz. I tak po kolei
4)      Zjedzenie tabliczki czekolady nożem i widelcem. 




Po skończeniu zabaw razem z koleżankami wykonałyśmy przygotowany we współpracy z naszą wuefistką taniec, który również wyszedł świetnie i stał się tradycją naszego zespołu - No name.




Tańczyłyśmy do piosenki Ariany Grande - "Bang bang"

Mam nadzieję, że post się Wam podoba i być może kogoś zainspirował do zorganizowania takiego dnia w szkole.  Koniecznie dajcie mi znać!
Całuję!
Julia K.
http://dziecisawazne.pl/skad-sie-wzielo-halloween/

sobota, 30 września 2017

Fotoblog

Cześć wszystkim! 
Chciałabym Was serdecznie zaprosić na mojego nowego fotobloga. Skupię się na nim tylko na zdjęciach, więc jeśli ktoś woli tylko oglądać, a nie czytać to co pisze - proszę bardzo.
http://julia-k.flog.pl/

A to taka mała cześć tego co znajdziecie na blogu.

Życzę Wam miłego, słonecznego weekendu!
Julia K.